REKLAMA

Pijani weekendowi kierowcy. Kobieta wpadła do potoku, mężczyzna uciekał przed policją

LESKO / PODKARPACIE. Dwóch nietrzeźwych kierowców zatrzymali policjanci w ostatni weekend na drogach powiatu leskiego. Pijana 31-latka staranowała barierki i wjechała do potoku. Drugi natomiast nie zatrzymał się do rutynowej kontroli drogowej. Oboje odpowiedzą za swoje postępowanie.

Policjanci interweniowali na miejscu kolizji jaka miała miejsce w niedzielę wieczorem w Myczkowie. Na miejscu zdarzenia policjanci zastali pojazd marki Fiat Seicento, który znajdował się w potoku. Po rozpytaniu 31-letniej mieszkanki Bóbrki okazało się, że jechała z Berezki w stronę Polańczyka. W pewnym momencie straciła panowanie nad pojazdem, po czym taranując barierki wpadła z mostu do potoku. Policjanci poddali kobietę badaniu na trzeźwość. Urządzenie wykazało ponad 2 promile alkoholu w jej organizmie. Kobieta z obrażeniami została przewieziona do szpitala w Lesku.

W piątkowy wieczór policjanci ruchu drogowego chcieli zatrzymać pojazd marki Volkswagen Golf do rutynowej kontroli drogowej. Mimo wyraźnych sygnałów nadawanych przez policjanta do zatrzymania się, kierowca zwolnił a następnie przyspieszył i odjechał. Zatrzymał się dopiero po ok. 100 m. Policjanci przebadali jego stan trzeźwości. 28-letni mieszkaniec Leska miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. W trakcie kontroli okazało się, że kierowca nie posiada prawa jazdy, ponieważ zostało mu zatrzymane za przekroczenie prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym.

Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi kara pozbawienia wolności do lat 2 i utrata prawa jazdy.

Dla kierowcy, który ma zatrzymane prawo jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h i w dalszym ciągu prowadzi pojazd, 3-miesięczny okres, na jaki zatrzymane zostało prawo jazdy, będzie przedłużony do 6 miesięcy.

419418319

źródło: KPP Lesko
foto: archiwum KWP

15-09-2015