Za nami pierwsze trzy tygodnie wakacji, które dla ratowników Bieszczadzkiej Grupy GOPR były okresem intensywnej pracy. W tym czasie goprowcy wielokrotnie ruszali z pomocą turystom, którzy na szlakach potrzebowali wsparcia medycznego lub znaleźli się w sytuacji zagrożenia.
Najwięcej interwencji dotyczyło urazów. Ratownicy odnotowali 6 takich zdarzeń, głównie związanych z kontuzjami kończyn dolnych i górnych, do których dochodziło przede wszystkim w wyniku potknięć i upadków podczas wędrówek.
GOPR interweniował również w przypadku nagłych zachorowań. Cztery osoby wymagały pomocy z powodu nagłego pogorszenia stanu zdrowia. Ratownicy prowadzili także trzy działania poszukiwawcze. Wszystkie zakończyły się szczęśliwie – osoby zaginione zostały odnalezione.
Wśród pozostałych interwencji znalazły się m.in. pomoc po wypadku podczas prac leśnych, zdarzeniu z udziałem rowerzysty górskiego oraz wypadku drogowym. Ratownicy udzielali również pomocy osobie, która doznała wyczerpania i odwodnienia.
Ważnym elementem działań była współpraca z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym. Ratownicy GOPR pomagali w bezpiecznym dotarciu załogi śmigłowca bezpośrednio na miejsce zdarzenia. W czterech przypadkach załoga śmigłowca Ratownik 10 przetransportowała poszkodowanych do szpitali.
Jak podkreślają ratownicy, nie wszystkie interwencje odbywały się bezpośrednio na szlakach. W kilku przypadkach turyści sami zgłaszali się do dyżurek GOPR z różnymi dolegliwościami. Jedno ze zgłoszeń miało szczególnie nietypowy charakter. Przypadkowe osoby podróżujące samochodem znalazły na drodze mężczyznę, który spał i znajdował się w stanie głębokiego upojenia alkoholowego. Na szczęście w tym przypadku nie doszło do poważnych konsekwencji.
Ratownicy apelują do wszystkich wybierających się w Bieszczady o rozsądek, odpowiednie przygotowanie do wyjścia na szlak oraz dostosowanie trasy do swoich możliwości. W górach pogoda i warunki mogą zmienić się bardzo szybko, dlatego warto zadbać o bezpieczeństwo jeszcze przed rozpoczęciem wędrówki.