REKLAMA

ADAM TUTAK: Ciężka praca biletem do spełniania marzeń! (WYWIAD)

SANOK / PODKARPACIE. Zapraszamy na rozmowę z Adamem Tutakiem, sanoczaninen, zawodnikiem Samuraj Trans-Sanok Sanok, który kilkanaście dni, w swoim debiucie na zawodach seniorskich, sięgnął po złoty medal mistrzostw Polski w kickboxingu, w formule low-kick. Na czym polega tajemnica tego spektakularnego sukcesu?

Adam na Twoim koncie pierwsze seniorskie mistrzostwo Polski. Jakie to uczucie być najlepszym w kraju w przyciągającej największe zainteresowanie kategorii wiekowej?

Adam Tutak, zawodnik Samuraj Trans-San Sanok: Świetne uczucie. Cieszę się, że praca, którą wykonałem dała taki rezultat. Debiut w kategorii seniorskiej pokazał mi jednak, że to dopiero początek nauki, czeka mnie jeszcze masa pracy.

Turniej ułożył się dla Ciebie znakomicie, choć żadna z walk nie należała do najłatwiejszych. Czy to właśnie ten aspekt odróżnia kategorię seniorów od kategorii młodzieżowych? W każdej walce trzeba dać z siebie wszystko, nie zawsze uda się rozstrzygnąć pojedynek po kilkudziesięciu sekundach.

Tak, oczywiście. Zawodnicy są bardziej doświadczeni, wyszkoleni i silniejsi fizycznie. Nie ma tu ludzi z przypadku, każdy wie, po co jedzie na zawody. Walki są bardziej wymagające.

Którą z walk z ostatniego turnieju zapamiętasz najdłużej? Czy będzie to finał ze względu na emocje związane z możliwością sięgnięcia po tytuł?

Zdecydowanie walka finałowa. Cieszyłem się, że w tym wieku udało mi się dostać do finału. Jednocześnie wiedziałem, że mam przed sobą trudne zadanie. Przeciwnik przewyższał klasą wszystkich moich poprzednich rywali, stąd też walka budziła większe napięcie.


foto: Oliwia Podobińska

Do krajowej czołówki seniorów, do grona najlepszych kickboxerów wdarłeś się w imponującym stylu. Już w debiucie pokazałeś moc. W czym tkwi tajemnica Twojego sukcesu? Stawiałbyś raczej na wrodzone zdolności i talent, czy jednak ciężką pracę i kwalifikacje osób, które Cię trenowały i przygotowywały do zawodów?

Od dłuższego czasu ciężko przygotowywaliśmy się do tego startu. Moje wrodzone predyspozycje z pewnością odgrywały dużą rolę, jednak nie zostałyby wykorzystane gdyby nie trener Artur Szychowski, który ukształtował mnie w sposób, który pozwolił mi zdobyć wszystko to, co zdobyłem do tej pory i wiem, że z jego pomocą uda mi się zdobyć wszystko co zamierzam jeszcze osiągnąć.

Wiemy, że klub Samuraj Sanok stale się rozwija, z roku na rok, tworząc coraz lepsze warunki dla zawodników i trenerów. Chyba nie macie na co narzekać?

Z pewnością nie mamy na co narzekać. Od tego roku pracujemy na nowej sali, stworzonej stricte pod sporty walki. Jest to jeden z najlepszych obiektów w regionie, niczego nam nie brakuje. Jadąc na zawody nie ponosimy żadnych kosztów, dzięki czemu możemy w pełni skupić się na czekającym na nas zadaniu.

W ujęciu ogólnopolskim, kickboxing należy zaliczyć do sportów niszowych. Dyscyplin, które dopiero poszukują szerszej widowni. Zupełnie inaczej należy jednak klasyfikować zawodowe sporty walki. Jak daleką drogę trzeba przejść, aby móc stoczyć walkę zawodową?

Myślę, że jest to bardzo indywidualna kwestia. Zazwyczaj zawodnicy najpierw zdobywają doświadczenie podczas amatorskich walk, wyzbywają się błędów, po czym, część z nich rusza na zawodowe ringi. Osobiście mam plany stoczyć walki również w innych sportach walki. Przykładowo już w tym miesiącu zamierzamy zaliczyć pierwszy start w boksie, z którym wiążemy pewne nadzieje na przyszłość.

Czy to jest Twój cel, Twoje marzenie? Czy po to właśnie trenujesz, aby kiedyś mieć możliwość pokazania się na zawodowej arenie?

Z pewnością dążę do tego, żeby móc pewnego dnia zmagać się z najlepszymi w zawodowym sporcie. Wiem, że mam przed sobą ogrom pracy, czuję jednak że jestem w stanie znaleźć się kiedyś w czołówce zawodników w Polsce.


foto: Renia FoTo FREAK

Jak z popularnością kickboxingu jest w Sanoku? Czy trafia do Was coraz więcej sympatyków tej dyscypliny?

Kickboxing w Sanoku jest bardzo popularną dyscypliną. Zdziwiło mnie jak wiele osób w Sanoku rozpoznaje mnie, czy Kamila z naszych osiągnięć. Osób chcących trenować kickboxing również nie brakuje. Ciągle napływają nowe osoby chcące trenować, Samuraj otworzył wiele grup treningowych, a kolejne są już w planach. Patrząc po ilości zawodników przybywających z roku na rok na mistrzostwa, czy choćby na treningi w klubie, można stwierdzić, że dyscyplina prężnie się rozwija.

Mimo młodego wieku, z pewnością jesteś inspiracją dla wielu osób, które rozpoczynają przygodę ze sportami walki. Od kogo Ty czerpałeś motywację do trenowania? Kto był dla Ciebie wzorem na początku drogi? Kto pokierował Cię na właściwe tory i skuteczną ścieżkę rozwoju?

Z pewnością motorem napędowym były osiągnięcia Kamila Rościńskiego czy Tomka Kozłowskiego, które udowadniały, że trenując w takim mieście jak Sanok, można bez przeszkód rywalizować z zawodnikami z dużych miast w całej Polsce. Cieszy mnie to, że mogę być kolejnym z dowodów na taki stan rzeczy.

Jak z perspektywy dwóch lat „w biznesie” wspominasz swój pierwszy trening?

Trenuję od 15 roku życia. Od 4 lat nieprzerwanie utrzymuje tytuł mistrza Polski, początkowo były to tytuły w juniorach, teraz dołożyłem do nich pierwsze złoto w seniorach. Patrząc z perspektywy lat, była to ciężka droga, pełna wzlotów i upadków. Choć nie było lekko, jestem zadowolony z tego w jaki sposób sport ukształtować moją sylwetkę, ale przede wszystkim z tego jak wpłynął na moją mentalność. Mam świadomość tego, że nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych, a ciężka praca jest biletem do realizacji planów i spełniania marzeń.

Na końcu chciałbym dodać, że wielki wkład w nasze sukcesy odgrywają sponsorzy Trans-San, Sanscrypt czy San Glass oraz inni, którzy pomagają w finansowaniu wydatków klubu. Duże podziękowania należą się również dla firmy Beltor, która dostarcza nam sprzętu, w którym trenujemy na co dzień. Nie mógłbym zapomnieć o wielkim wkładzie prezesa klubu wraz VitaminShop Sanok, który organizuje lwią część pieniędzy dla klubu i załatwia wszystkie sprawy organizacyjne. Bez tych osób nasze warunki nie byłyby na takim poziomie na jakim są teraz. Dziękuję!

Rozmawiał Tomasz Sokołowski.

16-06-2021